#paragrafnaśrodowisko

Likwidacja dzikich wysypisk odpadów to problem każdej gminy, zarówno pod względem formalnym (konieczność przeprowadzenia procedury administracyjnej), jak i finansowym. Usunięcie nielegalnie zalegających odpadów powinno zostać dokonane jak najszybciej po ich ujawnieniu, gdyż porzucone odpady mogą stanowić zagrożenie dla człowieka i dla środowiska. Zazwyczaj nielegalnie magazynowane są odpady niebezpieczne (płynne, w mauzerach) albo różnego rodzaju odpady komunalne, budowlane, wielkogabarytowe, ZSEE, opony, itp.

Co zrobić w sytuacji, gdy my sami – jako właściciele nieruchomości – nie dopuściliśmy się tego procederu i nie chcemy samodzielnie wysprzątać swojej nieruchomości (lub zwyczajnie nas na to nie stać)? Czy pomimo swojej „niewinności” będziemy musieli się tym zająć albo co gorsza, przymuszą nas do tego organy i będą ten obowiązek egzekwować?

Dzikie wysypiska odpadów to problem nie tylko na nieużytkach i w lasach

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację. Zawarto umowę, na podstawie której doszło do wynajmu hali magazynowej. W hali miała być prowadzona określona działalność, legalnie. Najemca zapłacił czynsz za pierwsze miesiące z góry, wpłacił kaucję, wydaje się być uczciwym kontrahentem. Wynajmujący jest spokojny – ma przecież umowę napisaną przez prawnika, hala jest opłacona.

Po jakimś czasie z hali zaczął wydobywać się dziwny zapach, skarżą się mieszkańcy lub inne firmy korzystające z naszych powierzchni magazynowych. Najemca przestał odbierać telefony, nie odpowiada na maile, zmienił adres zamieszkania lub w miejscu siedziby firmy nikt jej nie zna. Okazuje się, że w hali nielegalnie zmagazynowano odpady, bez zezwoleń uprawniających do takiego działania. Czasami do zapełnienia hali odpadami wystarczy kilka dni lub tygodni.

Jest to jeden z przykładów, jak powstaje dzikie wysypisko odpadów.

Kto w takiej sytuacji będzie zobowiązany do likwidacji dzikiego wysypiska odpadów? Najemca, właściciel, a może obaj solidarnie?

Jeżeli znajdujesz się w podobnej sytuacji, skontaktuj się ze mną, a pomogę Ci pozbyć się nielegalnego wysypiska odpadów z Twojego gruntu oraz uchronić przed odpowiedzialnością z tego tytułu.

Likwidacja dzikich wysypisk odpadów – procedura

Likwidacja dzikich wysypisk odpadów od dawna jest gorącym tematem, jednakże niewiele osób ma świadomość tego, jak bronić się przed nałożeniem na siebie takiego obowiązku. W przepisach prawa nie istnieje definicja legalna dzikiego wysypiska odpadów – jest to po prostu miejsce, w którym odpady bez zezwolenia są magazynowane lub składowane (potocznie rzecz ujmując – przechowywane).

Likwidacja dzikich wysypisk odpadów prowadzona jest w ramach postępowania administracyjnego na podstawie art. 26 ustawy o odpadach.

Likwidacja dzikich wysypisk – obowiązek gminy czy posiadacza odpadów?

W sytuacji, gdy gruntem na którym nielegalnie składowane są odpady włada gmina, to do zakresu jej obowiązków należy likwidacja dzikiego wysypiska (przy założeniu, że nie da się w żaden sposób ustalić faktycznego sprawcy tego zdarzenia). Dotyczy to w szczególności odpadów porzucanych w lasach, przy drogach, opuszczonych budynkach komunalnych. Likwidacja dzikich wysypisk odpadów zlokalizowanych na terenie danej gminy często obejmowana jest zamówieniem publicznym na odbiór i zagospodarowanie odpadów z tej gminy.

Natomiast gdy wysypisko znajduje się na terenie prywatnym (należących do firmy lub osoby fizycznej), wtedy obowiązek usunięcia odpadów ciąży zasadniczo na właścicielu tego terenu. Jego odpowiedzialność oparta jest na domniemaniu i obiektywnym fakcie zalegania odpadów na jego gruncie, w miejscu do tego nieprzeznaczonym.

Posiadacz odpadów

Zgodnie z art. 26 ust. 1 ustawy o odpadach „Posiadacz odpadów jest obowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania”. W przypadku nieusunięcia odpadów dobrowolnie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta, w drodze decyzji wydawanej z urzędu, nakazuje posiadaczowi odpadów usunięcie odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania, z wyjątkiem przypadku, gdy obowiązek usunięcia odpadów jest skutkiem wydania decyzji o cofnięciu decyzji związanej z gospodarką odpadami, stwierdzenia nieważności, uchylenia lub wygaśnięcia decyzji związanej z gospodarką odpadami.

Z tego wynika, że  likwidacja dzikich wysypisk stanowi obowiązek „posiadacza odpadów”. Według przepisów posiadacz odpadów to wytwórca odpadów lub osoba (podmiot) będąca w posiadaniu odpadów. Co jednak ważne, domniemywa się, że władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości. Zatem według przepisów posiadacz odpadów nie zawsze równa się „faktycznemu” posiadaczowi (sprawcy).

Problem ze zidentyfikowaniem wytwórcy lub innego „faktycznego” posiadacza odpadów a likwidacja dzikich wysypisk odpadów

Co jeśli wytwórca odpadów lub inny faktyczny posiadacz (sprawca) porzucił je na cudzym gruncie, co do którego nie przysługiwał mu żaden tytuł prawny albo grunt ten jedynie wynajmował (jak w sytuacji opisanej na wstępie), a potem ślad po nim zaginął?

Czy organ musi poszukiwać faktycznego sprawcy, czy może nałożyć obowiązek usunięcia odpadów na właściciela terenu, mimo że ten nie miał nic wspólnego z odpadami?

Niestety może to zrobić. W tym zakresie „na pomoc” organowi przychodzi domniemanie zawarte w definicji „posiadacza odpadów”. Celem ustawodawcy było uniknięcie sytuacji, w której żaden podmiot nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności, ponieważ nie da się ustalić faktycznego dysponenta odpadów (co bardzo często ma miejsce). W ustawie o odpadach wprowadzono instytucję domniemania, że władający powierzchnią ziemi jest jednocześnie uznawany za posiadacza odpadów, w stosunku do którego można wydać decyzję nakazującą usunięcie i utylizację odpadów. Pod pojęciem władającego powierzchnią ziemi rozumie się właściciela nieruchomości, a jeżeli w ewidencji gruntów i budynków ujawniono inny podmiot władający gruntem – podmiot ujawniony jako władający (np. użytkownika wieczystego).

Likwidacja dzikich wysypisk a obalenie domniemania dotyczącego posiadania odpadów

Wprowadzone przez ustawodawcę domniemanie odpowiedzialności za odpady zdejmuje z organów prowadzących postępowanie obowiązek dociekania z urzędu, kto był faktycznym sprawcą. Likwidacja dzikich wysypisk odpadów i istniejące w tym zakresie przepisy nie nakładają na organ obowiązku prowadzenia we własnym zakresie (z urzędu) dochodzenia mającego na celu ustalenie podmiotu będącego faktycznym posiadaczem odpadów.  Co jednak ważne, domniemanie nie pozwala zignorować dowodów – w szczególności tych powoływanych przez niewinnego właściciela gruntu – które mogą doprowadzić do ustalenia podmiotu odpowiedzialnego za odpady.

Obalenie domniemania posiadania odpadów może nastąpić tylko poprzez wykazanie, że odpadem faktycznie władał inny podmiot (konkretnie wskazany). Ciężar przeprowadzenia dowodu spoczywa na władającym powierzchnią ziemi, co oznacza, że to on powinien wszelkimi środkami dowodowymi (dokumentami, nagraniami, umowami, świadkami, itp.) dowodzić, iż to nie on jest właścicielem  odpadów i to nie on powinien zostać zobowiązany do ich usunięcia. 

Prowadziłam wiele tego typu spraw, w których udawało się „wybronić” właściciela nieruchomości (w praktyce, uchronić go od ogromnych kosztów utylizacji odpadów). Należy mieć jednak na uwadze, że likwidacja dzikich wysypisk odpadów przez podmiot inny niż właściciel terenu nie zawsze jest możliwa – wszystko zależy od danego stanu faktycznego i możliwości dowodowych. Sprawy te nie są jednak z góry spisane na przegranie.

Jeśli więc na Twojej działce zalegają odpady i konieczna jest likwidacja dzikiego wysypiska, napisz do mnie, postaram się uwolnić Cię od obowiązku uprzątnięcia terenu (budynku) i zutylizowania odpadów.